Luty w naszym przedszkolu był miesiącem wielkich kontrastów. Z jednej strony przenieśliśmy się do krainy wiecznego lodu, a z drugiej – rozgrzewaliśmy atmosferę gorącym karnawałem i słodkimi zapachami z naszej małej pączkarni. Każdy dzień był okazją, by udowodnić, że nauka przez doświadczanie to najpiękniejsza przygoda, jaką możemy podarować maluchom.
Karnawałowy zawrót głowy i ferie z przytupem
Ferie rozpoczęliśmy w rytmie muzyki i feerii barw. Choć mróz szczypał w uszy, w naszych salach zapanował prawdziwy upał od nadmiaru tańców! Na parkiecie dumnie paradowali superbohaterowie, wróżki i egzotyczne zwierzęta. Najpiękniejsze było obserwowanie, z jaką powagą dzieci prezentowały swoje stroje i jak naturalnie potrafiły zaprosić do wspólnej zabawy każdego, kto akurat przechodził obok. To był start ferii, o jakim marzy każdy przedszkolak – pełen beztroski i głośnego śmiechu.
Słodkie chwile i miłosne zagadki
Tłusty Czwartek zamienił nasze przedszkole w profesjonalną pączkarnię. Dzieci z wielkim skupieniem zakasały rękawy, by samodzielnie przygotować puszyste smakołyki. Zapach świeżych wypieków, który unosił się na korytarzach, był tak kuszący, że trudno było doczekać się degustacji!
Zaraz potem odwiedził nas mały Amorek. Zamiast strzał, zostawił dla dzieci listę zagadek i zadań. Przedszkolaki musiały współpracować, by odnaleźć drogę do finału zabawy, co stało się piękną lekcją przyjaźni. Dzień zakończyliśmy pocztą walentynkową – widok maluchów z przejęciem wrzucających kartki do skrzynki i późniejsza radość z otrzymanych liścików przypomniały nam, jak ważne są małe, życzliwe gesty.
Eskimosi, foki i malowanie lodem
W ramach naszych podróży palcem po mapie odwiedziliśmy Arktykę. Dowiedzieliśmy się, kim są Inuici i jak wygląda życie w mroźnej krainie, gdzie zamiast asfaltu są drogi lodowe. Nasze przedszkolaki z ogromną odwagą pokonywały „niebezpieczne” ścieżki i łowiły ryby jak prawdziwi mieszkańcy północy. Największy zachwyt wzbudziło jednak malowanie kolorowym lodem – to była czysta magia, gdy zmrożone kostki zostawiały na papierze barwne smugi, a dzieci mogły obserwować, jak pod wpływem ciepła rąk farba zmienia swój stan skupienia.
Kulturalne wyzwania i artystyczna wolność
Wielkim wydarzeniem była wyprawa do kina Helios. Dla wielu naszych podopiecznych to była pierwsza wizyta przed tak dużym ekranem. Jesteśmy niezwykle dumni z tego, jak pięknie dzieci odnalazły się w nowej przestrzeni – ich skupienie i kulturalne zachowanie podczas seansu pokazały, że są już prawdziwymi, świadomymi odbiorcami kultury.
Prawdziwym wulkanem kreatywności okazała się jednak wycieczka do Pigcasso w Katowicach. Tam dzieci zrozumiały najważniejszą zasadę sztuki: nie ma błędów, jest tylko ekspresja. Uzbrojone w pędzle i płótna, malowały z taką pasją i odwagą, że efekty zachwyciłyby niejednego dorosłego artystę. To była lekcja samodzielności i wiary we własne możliwości, która idealnie wpisuje się w naszą misję nowoczesnej edukacji.

