W naszym przedszkolu lipiec minął pod znakiem przygód, kolorów i niekończących się pytań w stylu: „A możemy jeszcze raz?”. Nudzie podziękowaliśmy już na samym początku i ruszyliśmy do działania!
Ananaski i Jagódki rozpoczęły miesiąc od wizyty w bibliotece. Okazało się, że książki to nie tylko obrazki i tekst, ale prawdziwe drzwi do innych światów. Dzieci wyszły z głowami pełnymi pomysłów i… kilkoma nowymi tytułami do przeczytania.
Tematyczny tydzień z Królem Lwem był strzałem w dziesiątkę. Simba, Nala i reszta ekipy stali się naszymi nowymi kumplami. Dzieci stworzyły ich portrety, a potem – przywdziawszy lwie maski – z pełnym zaangażowaniem wcieliły się w postacie z bajki. Ryk był głośny, ale pod kontrolą.
Zabawę teatralną potraktowaliśmy dosłownie – zorganizowaliśmy prawdziwy teatrzyk cieni. Była ciemność, latarka, tajemnicze kształty i dziecięca wyobraźnia, która zrobiła całą resztę. Małe palce szybko zamieniły się w aktorów, a widownia dopominała się bisów.
Jagódki i Ananaski miały też gości prosto z łąki i lasu – odwiedziły nas żabki i salamandry. Spotkanie twarzą w twarz (albo raczej: dłonią w skórę) z tymi stworzeniami wzbudziło niemałe emocje. Zwierzaki okazały się ciekawe, miękkie i zupełnie inne niż w książkach.
Na koniec zanurkowaliśmy – oczywiście wyobraźnią – do podwodnego świata Małej Syrenki. Były opowieści, własnoręcznie wykonane portrety Arielki, a nawet tworzenie syrenich ogonów. Trochę brokatu, dużo błękitu i masa kreatywności – efekt? Małe syreny gotowe na każdą morską przygodę.
Dziękujemy za wspólnie spędzony miesiąc. Z takim zespołem można śmiało ruszać w kolejne bajki i wyprawy!

