Luty w naszych murach minął pod znakiem twórczego zamieszania, które udowodniło, że wiedza najlepiej wchodzi do głowy wtedy, gdy ręce są zajęte pracą. Zamiast wpatrywać się w tablicę, nasi uczniowie konstruowali, szyli i projektowali, zmieniając szkolne korytarze w prawdziwe laboratoria pomysłów.
Historia pisana własnymi zasadami
W klasie 7a tradycyjne arkusze sprawdzianów odeszły do lamusa, a ich miejsce zajęły autorskie gry i quizy. Uczniowie sami stali się twórcami wyzwań dla swoich kolegów, co pokazało, że daty i wydarzenia historyczne znacznie łatwiej zapamiętać, gdy stają się elementem wspólnej rywalizacji. Obserwowanie, z jaką pasją siódmoklasiści tłumaczą sobie nawzajem zawiłości przeszłości, było dla nas najlepszym dowodem na to, że oddanie inicjatywy w ręce młodych to strzał w dziesiątkę.
Od geometrii do sztuki cierpliwości
Zanim na ławkach pojawiły się barwne układanki tangram, dzieci musiały zmierzyć się z wyzwaniem precyzji – samodzielnym wycięciem siedmiu magicznych figur z kartonu. Okazało się, że z kilku trójkątów i kwadratów można wyczarować niemal wszystko, od skradającego się kota po pędzący samochód, pod warunkiem, że użyje się każdego elementu.
Z kolei profile artystyczne zamieniły sale w pracownie rękodzieła. Cierpliwość była tu kluczowa – czy to przy wbijaniu gwoździ w technice string art, czy przy splataniu sznurków makramy. Nie zabrakło też palców ubrudzonych klejem przy bibułkowych wyklejankach, ale widok skupionych twarzy i radość z każdego równego splotu haftu matematycznego wynagrodziły wszelkie trudy.
Nowoczesność spotyka klocki LEGO
Dzień Naukowca zamienił salę konferencyjną w plac budowy przyszłości. Zespoły klasowe dwoiły się i troiły, by z klocków LEGO powołać do życia robotycznych muzyków czy architektów. Tu nie chodziło tylko o stabilność konstrukcji, ale o to, jak grupa potrafi się porozumieć pod presją czasu.
Starsi uczniowie oraz licealiści przenieśli się w nieco inny wymiar, eksperymentując z wyobrażeniami o nauce przy pomocy sztucznej inteligencji. Tworzone na informatyce portrety współczesnych badaczy, generowane przez AI i opatrzone autorskimi opisami, pokazały nam, jak młodzież postrzega rolę nauki w dzisiejszym świecie. To była fascynująca lekcja łączenia technologii z humanistyczną refleksją.
Lekcje o tym, co niewidoczne dla oczu
Klasa 5b podczas godziny wychowawczej na chwilę się zatrzymała, by wspólnie z Małym Księciem zastanowić się nad tym, co w życiu najważniejsze. Rozmowy o różnicach między nami i o tym, że to właśnie one budują naszą wspólną siłę, były niezwykle poruszające. To jeden z tych momentów, gdy szkoła staje się bezpieczną przestrzenią do odkrywania własnej wrażliwości.
Ferie pełne teatru i historii
Zimowa przerwa wcale nie oznaczała ciszy. Pierwsze dni ferii upłynęły nam na teatralnych improwizacjach – po obejrzeniu spektaklu o dwóch Dorotkach, dzieci same chwyciły za pacynki, tworząc własne historie. Był też czas na naukę dworskiej etykiety podczas wizyty w bistro oraz lekcję historii w murach Zamku w Pszczynie. Aktywne popołudnia na lodowisku i wspólna pizza na zakończenie dnia dopełniły całości, tworząc wspomnienia, które zostaną z nami na długo po tym, jak stopnieje ostatni śnieg.

