Kwiecień w naszych przedszkolnych progach przypominał kalejdoskop, w którym każde potrząśnięcie przynosiło nowy kolor, zapach lub dźwięk. Pozwoliliśmy dzieciom przejąć stery – raz stawały się badaczami ekosystemów, innym razem wirtuozami tańca czy małymi cukiernikami, a my, dorośli, z radością dotrzymywaliśmy im kroku w tej wielkiej przygodzie.
Tam, gdzie ruch staje się mową
Czy radość ma swój własny rytm, a smutek porusza się wolniej? Podczas Międzynarodowego Dnia Tańca nasze przedszkolaki sprawdzały to na własnej skórze. Parkiet na chwilę stał się przestrzenią, gdzie baletowa lekkość spotkała się z energią breakdance’u i egzotyką tańca brzucha. Nie chodziło jednak tylko o naukę kroków. Najwięcej emocji wzbudziły momenty, w których dzieci za pomocą ruchu opowiadały o tym, co czują. Okazało się, że złość można z siebie „wykopać” w dynamicznym podskoku, a spokój odnaleźć w płynnym ruchu ramion. Całość zwieńczyła dyskoteka, na której jedyną obowiązującą zasadą było po prostu bycie sobą w rytmie ulubionej muzyki.
Ogród pełen małych ekologów i patriotów
Wiosna skłoniła nas do rozmów o tym, co bliskie – zarówno w skali globalnej, jak i lokalnej. Grupy z ogromną powagą podeszły do tematu opieki nad naszą planetą. Zamiast wykładów, postawiliśmy na konkretne działanie: dzieci segregowały odpady, ucząc się przy tym matematyki podczas przeliczania „skarbów”, które trafiły do odpowiednich kubłów. Rozmawialiśmy o dawaniu przedmiotom drugiego życia, co płynnie połączyło się z naszymi narodowymi legendami. Opowieści o Warsie i Sawie czy Lechu, Czechu i Rusie stały się tłem do rozważań o korzeniach. Na ścianach wyrosły papierowe drzewa ozdobione flagami, przypominając nam, że bycie Polakiem to duma z naszej historii i dbałość o to, co nas otacza tu i teraz.
Bajki czytane sercem i dłonią
Tygryski wyruszyły w podróż do wnętrza książek, ale nie zatrzymały się tylko na czytaniu bajek. Z ciekawością zaglądały do książek kucharskich i biografii, odkrywając, że każda z nich ma swoją budowę i historię powstania. Dzieci stały się autorami i ilustratorami we własnych wydawnictwach, pilnując, by na okładkach nie zabrakło żadnego ważnego elementu. Co ciekawe, w ten literacki świat wplotły też nowoczesne technologie – podczas zajęć z kodowania ćwiczyły symetrię, tworząc wzory wymagające nie lada precyzji. Prawdziwym hitem okazało się jednak przedstawienie „Shrek”, w którym to rodzice i nauczyciele zamienili się rolami z dziećmi, stając na scenie. Widok mamy czy taty w kostiumie bajkowej postaci to wspomnienie, które zostanie w dziecięcych sercach na bardzo długo.
Czekoladowy warsztat i powrót na kort
W kuchni zapachniało ziarnem kakaowca, a to oznaczało tylko jedno – warsztaty z okazji Dnia Czekolady. Prześledziliśmy drogę od egzotycznego owocu do tabliczki ulubionego przysmaku, by potem samodzielnie zagnieść ciasto na ciasteczka. Radość z jedzenia własnoręcznie upieczonych słodkości była warta każdej plamy z mąki. Równolegle, w zupełnie innym tempie, toczyły się nasze zajęcia na korcie. Powrót do tenisa po krótkiej przerwie wyzwolił mnóstwo sportowej energii. Dzieci z uśmiechem ćwiczyły koordynację i pierwsze celne odbicia, ucząc się, że sport to przede wszystkim świetna zabawa z rówieśnikami.
Magia tworzenia w glinie
Miesiąc domknęliśmy w ciszy i skupieniu nad ceramicznymi ozdobami. Mali artyści chwycili za pędzle, by nadać kolor własnoręcznie ulepionym formom. Każda figurka, każdy detal malowany małą rączką był inny i niepowtarzalny. W tych zajęciach nie chodzi o perfekcję, ale o odwagę w wyrażaniu siebie. Widok dziecięcej dumy, gdy gotowe, kolorowe dzieło trafia w ręce rodzica, jest dla nas najpiękniejszym podsumowaniem tego intensywnego, kwietniowego czasu.

