Styczeń przywitał nas mrozem, ale w naszych salach było wyjątkowo ciepło. Ten miesiąc upłynął nam na balansowaniu między radosnym szaleństwem na śniegu a fascynującymi eksperymentami, które pozwoliły dzieciom poczuć się jak w prawdziwym laboratorium. Pokazaliśmy naszym przedszkolakom, że zima to nie tylko narty i bałwan, ale też niesamowita okazja do nauki poprzez doświadczanie wszystkimi zmysłami.
Śnieżne przygody i ciepłe kakao
Zaczęliśmy od tego, co zimą najpiękniejsze – wspólnego wyjścia na kulig. Pęd sań, ognisko, pieczone kiełbaski i słodkie pianki stworzyły klimat niczym z bajki. Dziecięca wyobraźnia nie zna granic, co udowodnił bałwan, który stanął na środku polany jako pamiątka naszej zabawy. A kiedy za oknem robiło się zbyt szaro i buro, Dzieci miały swój sprawdzony sposób na poprawę nastroju. Gorące kakao z piankami białymi jak bałwanki okazało się najlepszym lekiem na pochmurną aurę, przywracając uśmiechy w mgnieniu oka.
Laboratorium Gumisiów i magia teatru
Nasza grupa przedszkolna zamieniła się w zespół badawczy. Dzieci przeprowadziły eksperyment ze sztucznym śniegiem, porównując jego strukturę i temperaturę z tym prawdziwym – to była świetna lekcja różnic między „zimnym” a „ciepłym”. Nie poprzestaliśmy na tym: w ruch poszły wulkany, malowanie na mleku i tworzenie kry na wodzie. Prawdziwym hitem okazała się jednak masa nieniutonowska i matematyczne eliksiry, które pozwoliły maluchom zrozumieć, że nauka może być fascynującą przygodą. Tej ciekawości świata szukaliśmy też w Teatrze Lalek Banialuka. Spektakl „Narodziny” był dla nas lekcją uważności i empatii – bez słów, za to przy pomocy muzyki i ruchu, dzieci odkrywały, jak rodzą się pierwsze relacje.
Czas bliskości i rodzinnych wspomnień
Styczeń to także niezwykle ważne święto – Dzień Babci i Dziadka. Nasze przedszkole odwiedzili wyjątkowi goście, a mury wypełniły się wspólnym śpiewem i grą na instrumentach. Po występie przyszedł czas na wspólną pracę: przy stolikach powstawały makaronowe naszyjniki dla Babć i zawieszki dla Dziadków. Widok wnucząt i dziadków wspólnie tworzących te drobne upominki był niezwykle wzruszający. Całość dopełnił słodki poczęstunek z naszej kuchni „Jesz i Zając”, przy którym rozmowom i śmiechom nie było końca.
Trening małych rączek i wielkich emocji
W międzyczasie nie zapominaliśmy o rozwoju kompetencji miękkich i motoryki. W strefie emocji dzieci uczyły się nazywać to, co czują, budując relacje oparte na zaufaniu i współpracy. Ćwiczyliśmy też precyzję, tworząc grafomotoryczne śnieżynki oraz malując zimowe drzewka. Każda wykonana praca to dla nas dowód na to, że skupienie i cierpliwość można wypracować poprzez zabawę, która daje dzieciom poczucie sprawstwa i radość z własnych postępów.

